Aktualności

Przemówienie Wójta Gminy Wola Krzysztoporska, Pana Romana Drozdka, podczas obchodów 74-tej rocznicy wybuchu II Wojny Światowej.

2013-09-28 21:30:57

Przemówienie Wójta Gminy Wola Krzysztoporska, Pana Romana Drozdka,

podczas obchodów 74-tej rocznicy wybuchu II Wojny Światowej.

Borowa, 08.09.2013r.


Szanowni  zebrani

        Tak, jak każdego roku, regularnie, w pierwszych dniach września, gromadzimy się w tym samym miejscu, na Górach Borowskich, w kolejną -74 rocznicę wybuchu II wojny światowej, by oddać hołd i uczcić pamięć Żołnierza Polskiego, który oddał życie w walce o niepodległość Naszej Ojczyzny.

Dla Polski to rocznica tragiczna, ale zarazem niezwykle chwalebna. Rzeczpospolita bowiem, osamotniona, stanęła przeciwko nie tylko dwóm tradycyjnym swoim zaborcom, ale i przeciwko dwóm zbrodniczym systemom totalitarnym: bolszewickiemu komunizmowi i niemieckiemu narodowemu socjalizmowi. Ideologie te, stanowiły śmiertelne zagrożenie nie tylko dla Polski, ale również dla całej cywilizacji europejskiej. Konsekwentna walka Polaków na tle różnych zdradzieckich lub kolaboracyjnych postaw wielu narodów  europejskich, jawi się jako powód do ogromnej narodowej dumy. Polacy - mimo położenia między dwoma bardzo "modnymi" wówczas ustrojami obecnymi w Niemczech i w Sowietach - oparli się pokusie budowania u siebie państwa totalitarnego oraz koalicji z Berlinem lub z Moskwą. Oczywiście koszt takiej polityki, prowadzonej przez polaków był olbrzymi, ale po latach możemy bez wstydu powiedzieć, że budowanie państwa w oparciu o łaciński ład, nie wnosi żadnego zagrożenia, wręcz przeciwnie - jest podstawą budowania sprawiedliwego ładu międzynarodowego.

        Likwidacja państwa polskiego na pewien czas się powiodła. Po 1945 roku, powiodło się też narzucenie Narodowi obcego ustroju komunistycznego. Ale, nie udało się zabić duszy Narodu, który czerpał swoją siłę z dziedzictwa chrześcijańskiego i z przywiązania do łacińskiego ładu cywilizacyjnego. Nie udało się zabić duszy Narodu, bo tak, jak w wielu miejscach całego kraju, między innymi również i tu na Górach Borowskich, stanął Żołnierz Polski, 2-go Pułku Piechoty Legionów, na czele z gen. Ludwikiem Czyżewskim, z karabinem w ręku, przeciwko miażdżącej przewadze najeźdźcy, wychowany w duchu wiary, w duchu najwyższych wartości: Bóg, Honor, Ojczyzna, i nie pozwolił wyrwać sobie własnej dumy i godności ludzkiej, tworząc jednocześnie szlachetny obraz historii Polski. I swoją postawą przyczynił się do odzyskania niepodległości, z której dzisiaj korzystamy.

        Ogromnie smutny jest fakt, że przy tak wspaniałej historii polskiego Narodu w czasach totalitaryzmu, tak marnie wygląda dziś polska polityka historyczna. Najbardziej, przy tym, bolesne jest wypłukiwanie z progów szkolnych nauczania historii dwudziestowiecznej. Jest to działanie wręcz samobójcze w sytuacji, gdy główne potęgi europejskie, jak Niemcy, Rosja, prowadzą bardzo intensywną politykę historyczną, opartą do pewnego stopnia na fałszu, w tym na przekłamaniach uderzających w Polskę.

        Niestety, pomimo tego, że możemy się dzisiaj cieszyć życiem w niepodległym państwie, wywalczonym ofiarą potu i krwi naszych przodków, tych czynników godzących w Polskę wcale nie jest mało, i nie dostrzeganie ich, bądź lekceważenie, okazuje się bardzo dla naszej ojczyzny zgubne.

        Czy żyjemy obecnie w przyjaznym państwie, w którym możemy cieszyć się spokojem? Rzeczywistość temu przeczy. W dziedzinie duchowej ciągle znajdujemy się wobec pokus, wyzwań, medialnych  manipulacji. Choć pragniemy żyć zgodnie z zasadą miłości Boga i bliźniego, spotykamy się z podstępem, agresją, nienawiścią i nieuczciwością. Jesteśmy stawiani w konfrontacji z ideologiami, które pod hasłem zmian kulturowych, prowadzą podstępną walkę z chrześcijaństwem, uderzając w rodzinę, życie nienarodzonych dzieci, ludzi chorych i słabych, ludzi młodych, szukających i chcących normalnie pracować w swojej ojczyźnie. Ciągle słyszymy o dobrej kondycji naszej gospodarki, a tymczasem, problem polega na tym, że Polska nie ma dziś Europie niczego do zaoferowania. Polski eksport, to głównie eksport zagranicznych firm, ulokowanych w Polsce. Nasz kraj przestał produkować samochody, statki, lokomotywy, wagony, przestał wydobywać węgiel, wytapiać stal, nie produkuje nawet igieł i szpilek. Finanse publiczne znajdują się w stanie agonii. Zlikwidowaliśmy całe gałęzie tradycyjnego przemysłu, w tym zbrojeniowego. Prawie wszystko, co mamy na rynku, pochodzi z importu. Staliśmy się krajem typowo kolonialnym, eksportującym na Zachód tanią siłę roboczą i lokującym u siebie zagraniczne firmy, w tym banki wyćwiczone w unikaniu podatków, zresztą za przyzwoleniem naszych przywódców.

        Upada polskie rolnictwo, tak łatwo wyzbywamy się polskiej ziemi - a jeszcze tak niedawno uczył nas największy z rodu polaków, bł. Jan Paweł II, którego nauki przyjmowaliśmy ze łzami w oczach - że „tyle niepodległości i wolności z nami ile mamy polskiej ziemi pod nogami”. Równocześnie kraj nasz, który niczego ważnego nie produkuje, obciążany jest powiększaniem klasy urzędniczej, powiększaniem kosztownej biurokracji - wyposażonej a jakże, w służbowy budżet, biura, samochody itp.

        To wszystko rujnuje Polskę, ale najbardziej dobija Polskę świadoma rezygnacja naszych przywódców, z prowadzenia polityki gospodarczej i finansowej, nastawionej na rozwój i pomyślność własnego kraju.

- A, czy w tym stanie rzeczy, nie czujemy się bezradni?

- A, czy w tym stanie rzeczy, nie czujemy się zlekceważeni i zrezygnowani?

- A, czy w tym stanie rzeczy, nie jesteśmy w ekonomicznej okupacji?

- A, czy w tym stanie rzeczy, nie brakuje nam odwagi i męstwa, i wolimy się nie wychylać?

        Tak szanowni Państwo, takie odczucia w nas się znajdują, bo wielu Polaków świadomie zrezygnowało z najwyższych wartości, na rzecz tzw. "nowoczesności" - ideologii, która może jest  jeszcze bardziej podstępna, zdradliwa i niebezpieczna, niż dawne totalitarne ideologie, gdyż jest uderzeniem w Boży porządek, normalność i prawa natury.

        Biada społeczeństwu, którego obywatele nie rządzą się męstwem. Przestają być wtedy obywatelami, stają się zwykłymi niewolnikami i wyrządzają największą krzywdę sobie, swej ludzkiej osobowości, rodzinie, grupie zawodowej, narodowi, państwu i Kościołowi.

        Dlatego, tak jak żołnierze września 1939r., nie możemy być bierni i obojętni na zagrożenia utraty suwerenności, i godnego bytu obywateli naszej Ojczyzny. Polski nie zbawi żaden geniusz, ani cudotwórca, ale tylko w pełni świadomy Naród. Świadomość ta, musi opierać się na patriotyzmie, uczciwości i prawdzie. Polska woła i domaga się dzisiaj, gruntownej zmiany kierunków działania w jej gospodarowaniu. Musimy to zrobić poprzez wybór właściwych przywódców, wykazując się przy tym bardzo dużą umiejętnością rozpoznawania ludzi, którzy tęsknią do władzy dla władzy i własnych prywatnych interesów. Takich ludzi, którzy w oparciu o kłamstwo, manipulację innych, budują swój fałszywy autorytet, niszcząc jednocześnie dobra, które udaje się tworzyć - trzeba po prostu odrzucić. Możemy to zrobić tylko wtedy, gdy przyjmiemy jedynie właściwą postawę, która mówi, że "bycie Polakiem", to budowanie swojej własnej, indywidualnej tożsamości, w poczuciu przynależności do danej wspólnoty. Przynależność ta, nie jest nam dana, ale przede wszystkim zadana i domaga się naszego udziału w jej kształtowaniu.

        Musimy to czynić już! - w imię przyszłości naszych dzieci i następnych pokoleń - w imię czci, hołdu i pamięci Bohaterów Gór Borowskich, którzy oddali życie za wolność i niepodległość Naszej Ojczyzny - Polski.

Kategorie wpisu: Informacje
« powrót