HISTORIA OSP Z NASZEJ PARAFII

Ochotnicza Straż Pożarna to piękna idea. Oprócz akcji ratunkowych i alarmowych strażacy z ochotniczych jednostek często biorą udział w uroczystościach kościelnych – w adoracji przy grobie Jezusa w Wielkim Tygodniu, w procesji w Niedzielę Wielkanocną, w święto Bożego Ciała, podczas lokalnych odpustów. Organizują również akcje pomocy innym – jak chociażby pomoc powodzianom w 2011 r. Na terenie naszej parafii działają następujące jednostki OSP: w Blizinie, Bogdanowie, Mąkolicach, Piekarach, Postękalicach i Woźnikach.
Najstarszą i najdłużej działającą jednostką jest Ochotnicza Straż Pożarna z Woźnik. Powstała w 1905 r. z inicjatywy dziedzica – pana Moraczewskiego, a więc istnieje już ponad 100 lat. Pierwsze wyposażenie stanowiło konne urządzenie na żelaznych kołach, napędzane ręcznie, które do dziś jest przechowywane jako zabytkowy sprzęt. W 1930 r. zbudowano solidny, murowany budynek strażnicy. Jednakże kilka lat później przyszła II wojna, podczas której strażacy zawiesili działalność, a lokatorami strażnicy stali się okupanci. Dopiero po wojnie nastąpiła reaktywacja OSP. Powojenne lata były wyjątkowo trudne, wymagały od ochotników dużych nakładów pracy, czasu, dyscypliny, a zwłaszcza dobrych chęci. Pod koniec lat 50. zadecydowano o rozbudowie strażnicy, której inicjatorami byli druhowie Kazimierz Szymański i Antoni Gajda. W 1986 r. OSP wraz z lokalnym środowiskiem uroczyście świętowała oddanie do użytku odnowionej, rozbudowanej remizy. W tym samym roku straż otrzymała samochód STAR 25, a rok później sztandar. W 1995 r. pojawiło się nowe auto – STAR 200 GBA, który wciąż służy lokalnemu środowisku.
W tym roku swoje 100-lecie świętowała jednostka OSP w Bogdanowie. Z protokołów posiedzeń Zarządu wynika, że w roku 1912 z inicjatywy ówczesnego wójta Gminy Bogdanów, Antoniego Bartyzela, powstała pierwsza jednostka Ochotniczej Straży Ogniowej. W 1931 r. wydzielono dla OSP plac o powierzchni 20 arów i podjęto uchwałę w sprawie budowy remizy. Budynek wzrastał w latach 1936-37. Wcześniej sprzęt bojowy przechowywano w drewnianej stodole, a do pożarów dojeżdżano końmi bogdanowskich gospodarzy. Rozwijającą się działalność straży przerwała wojna. Okupanci wciąż nękali strażaków ciągłymi wartami, alarmami i kontrolami, ale ci nie poddawali się – podjęli walkę z okupantem, organizowali także pomoc dla partyzantów, za co groziła kara śmierci. W 1946 r. sprowadzona została z Gdyni – dzięki staraniom Stefana Walasa i Stanisława Gruszczyńskiego – pierwsza motopompa. W 1972 r. przydzielono jednostce typowy bojowy wóz pożarniczy i motopompę „Polonia”.
Kolejne trzy jednostki powstały prawie w tym samym czasie, już w dwudziestoleciu międzywojennym.
Ochotnicza Straż Pożarna w Postękalicach założona została w 1924 r. Początkowo oddział straży liczył 34 druhów. Jednostka u progu swej działalności nie dysponowała żadnym sprzętem gaśniczym. W razie pożaru używano sprzętu prywatnego rolników (bosaków, drabin, wiader, itp.). Z czasem jednostkę wyposażono w umundurowanie i osprzęt przeciwpożarowy. W 1931 r. wybudowana została drewniana remiza strażacka na działce podarowanej przez pana Józefa Tomczyka. Podczas okupacji niemieckiej w latach wojennych straż przestała istnieć. Została reaktywowana w 1946 r. W roku 1959 rozebrano starą remizę, a zaczęto budowę nowej. W 1963 r. dzięki pracy i zaangażowaniu druhów OSP i mieszkańców Postękalic, budowa zakończyła się. Lata 1992-93 to czas rozbudowy remizy, a data 7 sierpnia 1994 r. na zawsze zostanie w pamięci druhów. Wtedy nastąpiło uroczyste oddanie do użytku przebudowanej strażnicy. Zbiegło się to z 70. rocznicą powstania OSP w Postękalicach. W styczniu 1995 r. jednostka wzbogaciła się o samochód gaśniczy STAR 244. 21.05.1995 r. odbyła się uroczystość wręczenia sztandaru oraz przekazania samochodu bojowego.
W 1925 r. mieszkańcy wsi Piekary założyli Ochotniczą Straż Pożarną. Głównymi inicjatorami byli Stanisław Biegański, Stanisław Filipek, Ignacy Andrzejczyk oraz nauczycielka Stefania Ostrowska. Pierwszym sprzętem przeciwpożarowym była ręczna sikawka, do dziś przechowywana jako zabytek. Sukcesywnie straż wzbogacała się o jedną beczkę konną, dwie pary wideł, dwie pary szpadli, cztery bosaki. Do 1932 r. sprzęt strażacki przechowywano w stodole Władysława Łuczyńskiego i Franciszka Olejnika. Pojawiły się plany budowy remizy, ale z chwilą wybuchu wojny w 1939 r. działalność straży ucichła. Dopiero po 1945 r. OSP ponownie została powołana do życia. Udoskonalając wnętrze remizy, zmontowano scenę i zrobiono 10 ławek. Z pieniędzy z loterii fantowych zakupiono motopompę, powiat przydzielił 150 m „węża”. Ponieważ remiza coraz bardziej niszczała, mieszkańcy Piekar oraz strażacy wystąpili do władz Gminy Wola Krzysztoporska z prośbą o budowę nowego budynku. Dzięki ofiarności gospodarzy, mieszkańców okolicznych wiosek oraz pań z KGW udało się zebrać fundusze na budowę. 24 czerwca 1984 r. Dom Strażaka został poświęcony i oddany do użytkowania. Lata 1999-2000 to okres niezbyt pomyślny dla OSP. Dopiero w 2002 r. zrodziły się nowe nadzieje. Powołano nowy Zarząd, który poderwał do aktywności pozostałych druhów. Zakupiono nowy sprzęt pożarniczy, stroje galowe, wyremontowano remizę. Data 25.10.2007 r. to ważny dzień w historii straży z Piekar – otrzymała wtedy samochód strażacki marki „Gazela”. W dzień 80-lecia powstania OSP – 07.07.2008 r. – odbyła się uroczystość połączona z nadaniem jednostce sztandaru oraz poświęceniem samochodu bojowego.
W 1926 r. została założona straż w Mąkolicach. Początki nie były łatwe. Jak pisał w 1927 r. sekretarz straży, Antoni Grzejdziak: „obecnie straż nasza posiada zaledwie sikawkę przenośną z niezbyt długimi wężami, beczkowóz dwukołowy żelazny i 22 czapki dla członków czynnych.” Chociaż nie od razu strażacy z Mąkolic działali z rozmachem, jednak ich pomoc była potrzebna, a przede wszystkim skuteczna. Przez całe lato po zainaugurowaniu działalności straży siedem razy wyjeżdżała ona do pożaru i wszędzie odznaczała się w akcji dzielnością, odwagą i skutecznością. OSP w Mąkolicach rozwijała się i z czasem zasób jej sprzętu powiększał się. Dodatkowo w latach 1981-83 trwała budowa remizy w centrum wsi, a 29.07.1984 r. została ona oddana do użytku dzięki zaangażowaniu druhów oraz lokalnej społeczności. Strażacy-ochotnicy w dniu 16.05.1987 r. otrzymali samochód bojowy marki „Żuk”, który w 2005 roku zastąpiony został specjalnie przystosowanym „Lublinem”. OSP z Mąkolic posiada też sztandar, który uroczyście przekazano 30.06.1986 r. W niedzielę, 15.10.2006 r. staż obchodziła uroczystość 80-lecia istnienia. Warto w tym miejscu wspomnieć o zmarłych już druhach, ale bardzo zaangażowanych w działalność jednostki: Marianie Filipku oraz Jerzym Gruszczyńskim, którzy OSP oddali swe serca. Cześć ich pamięci. 
Najmłodszą jednostką straży w naszej parafii jest OSP z Blizina. Jej historia sięga czasów okupacji hitlerowskiej. Okres II wojny światowej i dzieje powstawania strażackiej jednostki pamięta mieszkaniec Blizina, druh honorowy OSP, pan Adam Nowak, urodzony w 1929 r. Wstąpił w szeregi OSP w wieku 19 lat. Pamięta on postać dziedzica z Wronikowa o nazwisku Wince, który w 1943 r. założył w Blizinie jednostkę OSP. Przekazał drewniany konny wóz strażacki z pompą ręczną oraz 12 mosiężnych hełmów. Rok później wybudowano drewnianą remizę. W 1948 r. natomiast krawiec z Lasek uszył strażakom mundury, za które zapłacili z własnej kieszeni. W latach 70. jednostka z Blizina wzbogaciła się o nowszy model motopompy PO-03, którą użytkuje do dziś. W 1983 r. została wybudowana nowa remiza strażacka, dzięki zaangażowaniu mieszkańców Blizina i Ludwikowa. Nie szczędzili czasu, wylanego potu i sił, aby ukończyć dzieło. W 2007 r. jednostka otrzymała samochód bojowy marki „Gazela”, który został poświęcony w 2008 r.
Jak widać, tradycja OSP w naszej parafii jest bardzo żywa. W czasach, kiedy jednostki powstawały, żyło się zupełnie inaczej. Zarówno domy, jak i budynki gospodarcze budowane były z drewna i kryte strzechą. Podczas burz często wybuchały pożary, szybko przenoszące się na kolejne zabudowania. W związku z tym rola straży pożarnej była nieoceniona.
Nie da się ukryć, że w dzisiejszych czasach nierzadko to właśnie strażacy – ochotnicy pierwsi zjawiają się przy pożarze i gaszą ogień, przeciwdziałając jego rozprzestrzenianiu. Miejmy nadzieję, że tradycja OSP nie przeminie, że młodzi chłopcy czy mężczyźni wciąż będą chętnie wstępować w jej szeregi.