Misterium Męki Pańskiej "Błysk"

„Jam jest życie i zmartwychwstanie…”

Magdalena Młoczkowska

21 marca 2010 r. w Gminnym Ośrodku Kultury w Woli Krzysztoporskiej odbył się spektakl „Błysk” wyreżyserowany przez księdza Przemysława Wesołowskiego z parafii Trójcy Przenajświętszej w Bogdanowie. Udział wzięli: Wspólnota „Zjednoczeni w Trójcy” oraz zespół wokalno – instrumentalny „Lavo”.


Misterium rozpoczęło się od pieśni „Ostatnia Wieczerza”, zaśpiewanej przez Katarzynę Młoczkowską. Następnie zaczął się I akt: inscenizacja ostatniej wieczerzy, jaką Jezus spożył w Wieczerniku ze swoimi uczniami. Rekonstrukcja tego wydarzenia była bardzo realistyczna, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć dokładnie to, co do tej pory widzieliśmy na obrazach i o czym słyszeliśmy z Ewangelii.
Mateusz Sikora, który odtwarzał postać Jezusa, umył uczniom nogi, zajął miejsce za stołem i zaczął dzielić chleb oraz podawał kielich apostołom, wypowiadając słowa: „Czyńcie to na moją pamiątkę.” Po tym wzniosłym fragmencie pierwszej części spektaklu Karolina Płosza zaśpiewała pieśń „Ogrodzie Oliwny”, po której zmieniła się scenografia: pojawił się ogród, ciemna sala, gdzie na środku klęczy Chrystus i modli się: „Módlcie się, módlcie się, abyście nie ulegli pokusie… Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode mnie ten kielich. Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie.” Podczas tej modlitwy na scenę weszło kilka osób, wśród nich Judasz (w tej roli Gabriel Kukulski). Klęknął na kolano i oddał pokłon Jezusowi. Ludzie podeszli do Chrystusa, związali Go, a Judasz zbiegł ze sceny i zajął miejsce na widowni.
Tu zaczyna się II akt widowiska. W tej części spektaklu narrator przypomniał chwile, kiedy Jezus został pojmany i zaprowadzony do Piłata, gdzie wszyscy krzyczeli, żeby ukrzyżować złoczyńcę. Zapadł wyrok, po którym Jezus wziął krzyż, ucałował go i ruszył w drogę – Drogę Krzyżową, która nigdy się nie kończy. Ona trwa. Nieustannie. Ty śpisz, a On niesie krzyż. Ty budzisz się, a On niesie krzyż. Ty jesz, a On niesie krzyż. Ty uczysz się, pracujesz, myślisz, odpoczywasz, nudzisz się i rozpaczasz, a On niesie krzyż. Ty grzeszysz, a On niesie krzyż. Ty jesteś tu teraz, a On niesie krzyż...
Sala była ciemna, panowała cisza. Wśród widowni siedzieli po jednej stronie Judasz, po drugiej Piotr (grany przez Mateusza Ławskiego). Obaj mężczyźni dostali od pewnego człowieka sznur z pętlą, po czym wyszli: Judasz bez żadnych emocji, Piotr, odrzucając sznur daleko od siebie. Tu rozpoczęła się pieśń „Golgoto, Golgoto”. Zaśpiewała ją Katarzyna Młoczkowska, w refrenach towarzyszyła jej Karolina Płosza. Tekst refrenu jest aktualny zawsze, nie tylko w okresie wielkiego Postu, bo jakże często ranimy Chrystusa i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy? Pochylmy czasem głowy i powiedzmy: tak, Panie Jezu, „to nie gwoździe cię przybiły, lecz mój grzech, To nie ludzie cię skrzywdzili, lecz mój grzech…”
Po pieśni mogliśmy zobaczyć kolejny akt spektaklu – stacje Drogi Krzyżowej, ale w nieco nietypowej odsłonie, stacji, które łączą się ze sobą. W pierwszej z nich, zatytułowanej „Sumienie”, na scenie pojawił się mężczyzna pogrążony w myślach, który z zapałem zaczął myć ręce w wodzie, a potem dokładnie je wytarł. Możemy mniemać, że pewnie zrobił coś, o czym chce szybko zapomnieć, stąd symboliczny gest mycia rąk. W stacji pt. „Twój krzyż”, dwóch mężczyzn wniosło krzyż na scenę i ustawiło go pomiędzy widzami. Niektórzy z nich „przymierzali” krzyż. Pasował on do ostatniej osoby. Ta wzięła krzyż i wyszła z nim, w tle słychać było głos: „każdy ma swój krzyż ten jedyny żaden inny nie będzie pasował tylko mój zabierz go ze sobą przytul go mocno i idź…”
Stacja – „Mama” – to kolejny punkt tej nowatorskiej, symbolicznej Drogi Krzyżowej. Na scenę weszła kobieta, zwyczajnie ubrana. Szła powoli, rozglądając się i szukając kogoś. Podchodziła do widzów, niektórych pytała: „Jezus?” A lektor w tym czasie czytał, że „mama zawsze będzie cię szukać, pozwól jej odnaleźć w tobie jej Syna.” Kobieta klęknęła na środku sceny i ukryła twarz w dłoniach. „Pomoc” to kolejna stacja. Do kobiety klęczącej na środku podszedł mężczyzna, trzymający w rękach miskę z wodą. Obmył kobiecie twarz, ona uśmiechnęła się do niego. Wstali i wyszli razem przy słowach: „mówią na mnie Szymon – to znaczy – pomagać.” „Jaka jest twoja twarz? Czy ty jesteś w twojej twarzy? Czy patrząc na twoją twarz zobaczę ciebie? twoja twarz ma być twarzą Chrystusa znajdź ją!” Tak rozpoczyna się stacja „Twoja twarz”. Tu kobieta wnosi lustro i ręcznik, kładzie obok miski, przemywa swoją twarz i przegląda się w lustrze. Trzymając je przed sobą, staje tuż za miską z wodą. Wybrane wcześniej osoby czynią to samo.
W następnej stacji pt. „Sól”, na środek sceny wyszedł człowiek z półmiskiem pełnym soli. Usiadł i powoli wcierał sól w ręce. Nasuwa się pytanie: po co to robił? Wiadomo, że sól ma właściwości oczyszczające, nawet łzy są słone. W tym kontekście sól jest symbolem. Sprawia, że się nawracamy, Pan Jezus posypuje solą mężczyznę na scenie, soli mnie i ciebie, abyśmy nie stracili smaku Jego miłości. „Rozedrzyj” to kolejna stacja, już dziesiąta. Rozpoczęła się od dźwięków mocnej muzyki. Na scenie 4 osoby szarpały duży kawał białego płótna. Muzyka gwałtownie ucichła, a osoby rozerwały materiał i przewróciły się. Ponownie usłyszeliśmy głośną muzykę i znów ucichła. Tak, jak rozdarty został materiał, tak rozdarto szaty Jezusa. Tak i my powinniśmy rozedrzeć swoje serca i oczyścić je z grzechów…
Kiedy w stacji pojawił się na scenie krzyż, wiedzieliśmy, że Droga Krzyżowa zmierza ku tragicznemu końcowi. Jeden z aktorów pozbierał rozdarte płótno, podszedł do krzyża i zaczął obwiązywać miejsca na krzyżu, gdzie powinny znajdować się dłonie i stopy Jezusa oraz w miejscu skrzyżowania belek krzyża, po czym wyszedł. Na scenę weszli Matka (w tej roli Karolina Płosza) i uczeń (Gabriel Kukulski). Po słowach: „Oto Matka twoja…”, „Oto syn Twój…” rozbrzmiała pieśń „Matka, która pod krzyżem stała” w wykonaniu Katarzyny Młoczkowskiej i Gabriela Kukulskiego. Chrystus umarł, wypowiadając słowa: „Wykonało się”. Matka zaczęła śpiewać: „Odszedł Pasterz nasz…”
Stacja XII: na środku stoi krzyż. Facet z miotłą, który pojawił się na scenie, zamiatał, nie zwracając w ogóle uwagi na otoczenie. Stacja ta ukazała nam obojętność ludzi wobec cierpienia Jezusa. Tak było 2000 lat temu, tak jest i dzisiaj.
W stacji XIII lektor przepraszał za błędy i zaniedbania, za grzechy pychy, egoizmu, lęku. Na koniec swojego monologu powiedział: „Panie, weź wszystko, co mam i zrób z tym, co chcesz Będę stawiał Ciebie na pierwszym miejscu…
Staję w sile Chrystusa, który zmartwychwstał…” Zbliżając się do finału, dotarliśmy do stacji XIV – „Oczekiwania”. Zgasło światło, przez jakiś czas panowała cisza. Ostatni akt widowiska stanowiła pantomima pod wymownym tytułem „Set me free”, czyli „Uwolnij mnie”.
Na zakończenie Karolina Płosza, Katarzyna Młoczkowska i Gabriel Kukulski zaśpiewali pieśń „Jezus zwyciężył”. Czy wszyscy oglądający spektakl zobaczyli „błysk”? Niech każdy odpowie sobie na to pytanie w głębi serca i duszy… Z pewnością na długo widowisko pozostanie w pamięci, nie tylko dzięki tej relacji. Wydarzenia związane ze śmiercią i zmartwychwstaniem Chrystusa przez wieki dowodzą jednego: Jezus jest drogą, prawdą i życiem. Aby żyć godnie, powinniśmy ciągle to sobie przypominać, powtarzać i dźwigać swój własny krzyż, bez względu na okoliczności i otoczenie.
Kończąc swoją relację, chcę przedstawić głównych wykonawców: Jezus – Mateusz Sikora, Matka – Karolina Płosza, Piotr – Mateusz Ławski, Judasz – Gabriel Kukulski. W apostołów wcielili się muzycy z zespołów Lavo i Red Dance. Śpiewali: Katarzyna Młoczkowska, Karolina Płosza, Gabriel Kukulski. Serdeczne podziękowania kieruję w stronę wszystkich, którzy znaleźli czas i pojawili się w to niedzielne popołudnie, aby zagłębić się w misterium Męki Pańskiej.