MISJE EWANGELIZACYJNE W PARAFII BOGDANÓW 19 – 24 VI 2011

Magdalena Młoczkowska 

Zgodnie z wolą ks. Arcybiskupa Stanisława Nowaka rok duszpasterski 2010/2011 w Archidiecezji Częstochowskiej obchodzi się jako Rok Peregrynacji Relikwii Krzyża Świętego. Wydarzeniu temu towarzyszą misje, mające na celu odnowienie w ochrzczonych łaski wierności Krzyżowi Chrystusa, wolę wytrwania przy Nim na wzór Maryi oraz chęć głoszenia i obrony Krzyża w życiu indywidualnym, rodzinnym i społecznym. Takie słowa zawarł ksiądz Arcybiskup w specjalnym dekrecie dotyczącym peregrynacji.

W naszej parafii w ciągu ostatnich 15 lat misje odbywały się dwa razy. W 1999 r., od 3 do 10 października, licznie uczestniczyliśmy w modlitwie na Misjach, które prowadził ojciec Bogdan, aby wzmocnić naszą wiarę i tożsamość chrześcijanina. Ostatnie Misje Święte w naszym kościele przeżywaliśmy trzy lata temu, od 11 do 18 maja 2008 r. Prowadzili je księża Bernardyni: ojciec Zenon Burdak oraz ojciec Korneliusz Wierzba. Najważniejszym celem tych misji było poprowadzenie wszystkich ludzi ku świętości tak, aby mogli dostąpić zaszczytu szczęśliwego spotkania z Najwyższym Bogiem.
Tegoroczne Misje Ewangelizacyjne rozpoczęliśmy w niedzielę, 19 czerwca, w dzień Trójcy Przenajświętszej, mszą o godzinie 8.00. Ksiądz Marian Duda, który przybył do nas, by pogłębiać w nas wiarę i przekazać nam wiedzę o Chrystusie, w swoim pierwszym misyjnym kazaniu mówił o miłości. Każdy człowiek chce w swoim życiu kochać i być kochanym. Ks. misjonarz rozwinął tę myśl: kochać można nie tylko drugą osobę, ale i Boga. A kochać Boga to znaczy słuchać Boga, być dobrym człowiekiem i chrześcijaninem. To znaczy także żyć wg 10 przykazań, które Bóg dał Mojżeszowi. A rola Dekalogu w naszym życiu jest ważna. Powinniśmy stosować się do poszczególnych jego punktów, abyśmy byli w zgodzie z Bogiem i z samym sobą.
W niedzielę odprawione zostały jeszcze dwie msze święte, w tym uroczysta suma odpustowa na okoliczność Trójcy Przenajświętszej, a także nabożeństwo na cmentarzu za naszych zmarłych. Poniedziałek, 20 czerwca, był dniem spowiedzi. Przez cały dzień księża z sąsiednich parafii pomagali naszym duszpasterzom, aby wszyscy wierni, którzy przybyli do kościoła, mogli poprzez sakrament pokuty pojednać się z Bogiem. Dzieci uczestniczyły w mszy św. o godz. 10.00, dorośli i młodzież mogli wybierać między godziną 18.00 i 20.00. We wtorek, 21 czerwca, na godz. 10.00 ksiądz misjonarz Marian Duda ponownie zaprosił dzieci szkolne. Nauczał ich o miłości Boga do człowieka, bezinteresownej i czystej. Porównał to uczucie do tego, jakim darzą swe pociechy rodzice. Ich miłość również jest bezwarunkowa i jest zawsze, nawet, gdy dziecko jest nieposłuszne.
Ks. Marian zapraszał wszystkich do kościoła na 17.30. O tej porze do Bogdanowa miały przybyć Relikwie Krzyża Świętego. Jednak jak to często bywa, różne okoliczności sprawiają, że to, co uprzednio zaplanowane, nie jest wykonane zgodnie z zamiarem. Tak było też dzisiaj. Krzyż przybył do Bogdanowa z prawie godzinnym opóźnieniem. Po przywitaniu i zwróceniu Go na cztery strony świata procesja weszła do kościoła, gdzie zaczęła się msza św., celebrowana przez księdza Arcybiskupa Stanisława Nowaka. W wygłoszonej homilii ks. biskup wiele razy nawiązywał do krzyża, jego symboliki, roli, znaczenia. Mówił o tym, że Pan Jezus, umierając na krzyżu, zbawił ludzi, uratował nas. Krzyż Chrystusa pyta nas o wierność. Każdy z nas powinien zastanowić się, czy jest wierny krzyżowi, czy jest w stanie wypowiedzieć świadomie słowa jednej z piosenek religijnych: „nie zdejmę krzyża z mego serca”. Krzyż to droga do nieba. To, co było na krzyżu, było największe, najpiękniejsze, najwyższe. Może nie zawsze jesteśmy w stanie to pojąć, ogarnąć rozumem. Wtedy powinniśmy wziąć przykład z naszego umiłowanego Papieża, Bł. Jana Pawła II, o którym w swym kazaniu ks. Arcybiskup mówił. Przypomniał nam, że Ojciec Święty często odprawiał Drogę Krzyżową, nie tylko wtedy, gdy był już w Watykanie, ale też wcześniej, kiedy jako młody chłopak przyjeżdżał do Kalwarii Zebrzydowskiej na słynne Dróżki. Sam kroczył od stacji do stacji, kontemplując cierpienie Chrystusa, Jego mękę i śmierć. Czyńmy tak i my, aby zrozumieć wymowę i znaczenie Krzyża Chrystusa.
Po zakończonej homilii zostały odnowione przyrzeczenia chrzcielne. Ksiądz Arcybiskup poświęcił krzyżyki, z którymi przybyli do kościoła wierni, a na koniec udzielił błogosławieństwa. Kolejnym punktem uroczystości był występ zespołu Pasjonatki. Po nim parafianie podchodzili do Krzyża, aby oddać Mu cześć. Po godz. 20.00 rozpoczęła się adoracja Krzyża Świętego. Przez cztery godziny mieszkańcy poszczególnych wiosek naszej parafii czuwali przy świętych relikwiach, a czuwanie to zakończyła msza o północy, celebrowana przez księży wywodzących się z Bogdanowskiej parafii. Środa, 22 czerwca, czwarty dzień tegorocznych misji ewangelizacyjnych.
W godzinach porannych na terenie parafii odprawione zostały trzy msze święte z okazji zakończenia roku szkolnego: w kaplicach w Woźnikach i Dobiecinie oraz w kościele w Bogdanowie. Centralny punkt dzisiejszych uroczystości przypadł na godzinę 15.00. Rozpoczęliśmy od koronki do Miłosierdzia Bożego, następnie ksiądz proboszcz Wojciech Gonera wraz z księdzem misjonarzem celebrowali mszę. Ksiądz Duda, podobnie jak w poprzednie dni, tak i dziś, mówił o miłości Boga i Jezusa do człowieka. Bóg wybacza nam grzechy, bo nas kocha. Jezus też ukochał ludzi i umarł za nich na krzyżu. Nie tylko miłością kieruje się Stwórca. Cechuje Go też mądrość. Powinny te dwie cechy iść parze. Jeśli posiadamy te przymioty, jesteśmy dobrymi chrześcijanami. Ksiądz misjonarz w swej homilii przywołał przykład chorej na raka młodej dziewczyny, która miała sposobność wyzdrowieć pod warunkiem zmiany wyznania. Nie wyrzekła się jednak wiary, nie zdradziła Chrystusa. Zmarła, ale jak wielkie świadectwo dała nam wszystkim! Nie wyrzekła się Krzyża, mając na względzie słowa Jezusa: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie. Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w swojej chwale”. Na koniec mszy ksiądz proboszcz odczytał akt zawierzenia Krzyżowi, następnie wszyscy podchodzili do ołtarza, aby przy wtórze Litanii do Serca Pana Jezusa ucałować Relikwie. Kiedy już to uczyniliśmy, strażacy wynieśli Krzyż przed kościół, gdzie czekał samochód – kaplica. Pożegnaliśmy Relikwie i po krótkim przemówieniu księdza Mariana zakończył się kolejny dzień misji. W czwartek, 23 czerwca, przypadło w tym roku Boże Ciało, czyli uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej. Święto to ma charakter dziękczynny i radosny, zawsze obchodzimy je 60 dni po Wielkanocy.
W Bogdanowskim kościele odprawiono mszę o godz. 8.00, a centralne uroczystości Bożego Ciała rozpoczęły się o godz. 10.00. Mszę świętą celebrował ksiądz misjonarz. W homilii mówił m.in. o tym, że Pan Jezus oddał nam siebie w całości, dał swe ciało i krew, złożył za nas wielką ofiarę. W ten sposób zostawił nam po sobie wieczną pamiątkę, którą niestety nie wszyscy potrafią dziś docenić i w pełni zrozumieć jej sens. Po mszy odbyła się procesja do czterech ołtarzy rozmieszczonych na terenie Bogdanowa. Przy każdym z nich ksiądz prałat Duda czytał fragmenty z 4 Ewangelii, związane z Eucharystią. W tej uroczystości uczestniczyły setki parafian, strażacy z OSP, orkiestra oraz asysta. Dopisała pogoda, więc święto wypadło wspaniale i okazale.
Ostatni dzień tegorocznych Misji Ewangelizacyjnych – piątek, 24 czerwca – rozpoczęła msza św. z nauką ogólną o godz. 10.00. O siedemnastej natomiast w kościele odprawiona została Droga Krzyżowa. Początkowe zamierzenia były takie, aby odbyła się ulicami Bogdanowa, ale deszcz pokrzyżował plany. Strażacy nieśli krzyż, a ksiądz misjonarz czytał przy każdej stacji rozważanie. Na zakończenie przywołał list Jana Pawła II o chrześcijańskim sensie ludzkiego cierpienia. Mówił, za naszym Papieżem, że życie ludzkie obfituje w cierpienie. Często zdarzają się sytuacje, „które mają znamiona cierpienia”. Jezus Chrystus jest najlepszym przykładem cierpienia przezwyciężonego miłością. Chrystus przybliżył się przez to do świata ludzkich boleści i trudów. Warto o tym pamiętać. Kilka minut po 18 rozpoczęła się msza św., celebrowana przez ks. Mariana.
W czytaniu fragmentów Pisma Św. uczestniczyła młodzież. W homilii ojciec misjonarz, podobnie jak w poprzednie dni, mówił o miłości – o miłości Boga do człowieka, ale też człowieka do Boga. Przez całe misje ksiądz Duda starał się nam pokazać, jak bardzo kocha każdego z nas Bóg, pomagał nam zagłębić się jeszcze bardziej w tajniki wiary i życie kościoła. Ksiądz misjonarz prosił, abyśmy nie zapomnieli o jego naukach następnego dnia, za tydzień, za miesiąc. Prosił nas, żebyśmy kochali Chrystusa, uczestniczyli w życiu Kościoła, bo Kościół to organizm Chrystusa.
Na koniec mszy ksiądz proboszcz, młodzież oraz pani Maria Głowacka składali podziękowania ojcu misjonarzowi za przybycie do nas i umacnianie w nas wiary. Panie z zespołu Pasjonatki zaśpiewały „Życzymy, życzymy”. Następnie wszyscy zgromadzeni wyszli przed kościół, gdzie ksiądz Duda najpierw – jak miał w zwyczaju przez całe misje – pożartował z parafianami, później poświęcił krzyżyki, obrazki, różańce oraz tablicę ufundowaną przez rodzinę Frankiewiczów z Bogdanowa na pamiątkę przeprowadzonych misji. Ojciec misjonarz udzielił też odpustu zupełnego, po czym oklaskami podziękowaliśmy mu raz jeszcze za obecność w naszej parafii. Kiedy ksiądz Marian powiedział, że to już koniec, wszyscy powoli i niechętnie zaczęli się rozchodzić. Żal było odejść do domu, bo ksiądz tak pięknie mówił, przyciągając wiernych do kościoła.
Misje Ewangelizacyjne Anno Domini 2011 zakończyły się i miejmy nadzieję, że w każdym ich uczestniku coś z nauczania księdza misjonarza zostanie na długo. Może raz po raz będziemy wspominać w gronie rodzinnym czas misji oraz dzień nawiedzenia Relikwii Krzyża Świętego. Oby tak było. Niech zadziała łaska Boża…

Galeria zdjęć z misji i peregrynacji