PRO MEMORIA - msza św. za ofiary katastrofy pod Smoleńskiem

Magdalena Młoczkowska 

18 kwietnia 2010 r. zapamiętamy jako ciepły, słoneczny dzień, jeden z pierwszych takich tej wiosny. Do historii przejdzie on jako data pogrzebu Prezydenta RP, Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii, którzy zginęli tragicznie, w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem 10 IV 2010 r., wraz z innymi 94 osobami. Delegacja ta leciała na uroczystości związane z 70. rocznicą zbrodni katyńskiej.


18 kwietnia w kościele parafialnym w Bogdanowie odprawiona została msza święta w intencji Prezydenta RP, profesora Lecha Kaszyńskiego, jego żony oraz pozostałych ofiar katastrofy. Przybyło na uroczystą sumę bardzo wielu parafian, poczty sztandarowe ze szkół naszej gminy, reprezentacje OSP oraz Wójt Gminy Wola Krzysztoporska, pan Roman Drozdek. Na początek wszyscy zgromadzeni w świątyni odśpiewali hymn Polski przy akompaniamencie orkiestry z Bogdanowa.
 Następnie Sylwia Babiarczyk i Mateusz Sikora odczytali listę wszystkich 96 ofiar tragicznego lotu, a Karolina Płosza i Gabriel Kukulski zapalili tyle samo zniczy dla upamiętnienia wszystkich zmarłych. Po odczytaniu 96 nazwisk został odegrany przez orkiestrę marsz żałobny w hołdzie tym, którzy zginęli.
 Po tym podniosłym wprowadzeniu rozpoczęła się msza święta. Kiedy do ołtarza szli księża celebransi: ks. Eugeniusz Masiarek i ks. Przemysław Wesołowski, pan organista Andrzej Lasota grał pieśń „Bogurodzica”. Zanim na dobre rozpoczęła się msza św., głos zabrał wójt gminy, Roman Drozdek. Mówił m. in. o tym, że 10 IV 2010 r. pozostanie w pamięci Polaków na zawsze jako dzień smutku i żałoby po stracie ogromnej liczby wybitnych rodaków, w tym prezydenta RP, Lecha Kaszyńskiego, którego z pewnością zapamiętamy jako wielkiego patriotę, obrońcę Polski i polskości, strażnika dóbr narodowych: Boga, honoru, ojczyzny, dumy narodowej.
 Homilię podczas mszy świętej wygłosił ksiądz Przemysław. On także wspominał Lecha Kaszyńskiego i mówił wiele o tym, że nasz tragicznie zmarły prezydent na zawsze pozostanie dla rodaków wzorem patrioty, wzorem człowieka, który nie bał się głosić wszem i wobec prawdy o Katyniu. Prezydent Lech Kaczyński i osoby towarzyszące mu w podróży leciały do Katynia oddać hołd pomordowanym w 1940 r. żołnierzom. Lecieli tam, gdzie 70 lat wcześniej została przelana polska krew. 10 kwietnia 2010 r. krew Polaków jeszcze raz spłynęła na katyńską ziemię. Nie wolno nam zapomnieć o obu tych tragediach, bo one tworzą polską historię, smutną, ale bardzo ważną. Na koniec swojej homilii ksiądz celebrans powiedział, że to, co się stało, jest lekcją dla żywych. Uczy nas, aby kochać i szanować ludzi, kiedy żyją i są wśród nas, a nie dopiero po ich śmierci. Należy szanować każdego człowieka, bez względu na jego pochodzenie, wiarę, przekonania, poglądy.
 Po udzieleniu Komunii Świętej rozbrzmiała melodia „Cisza”, zagrana na trąbce przez Artura Jarzębskiego oraz modlitwa przygotowana specjalnie na tę okazję. Ksiądz Przemysław podziękował w imieniu księdza proboszcza Wojciecha Gonery i wójta Romana Drozdka za przybycie wszystkim obecnym w świątyni, po czym na zakończenie uroczystości orkiestra zagrała pieśń „My chcemy Boga”. Przy wejściu do kościoła, pod chórem, została wystawiona księga kondolencyjna, do której każdy mógł się wpisać, zostawiając tym samym znak swojej żałoby i refleksję po śmierci Prezydenta RP.