Warto przeczytać

Wyszukiwarka

Domowy Kościół

2012-03-24 21:27:39

Opr Ks. Przemysław Wesołowski


"Przymierze małżeńskie, przez które mężczyzna

i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia,

 skierowaną ze swej natury na dobro małżonków

oraz do zrodzenia i wychowania potomstwa,

zostało między ochrzczonymi podniesione

przez Chrystusa Pana do godności sakramentu."

 


Współczesny świat wypacza pojęcie małżeństwa. Coraz częściej do głosu dochodzi "wolność" związków. Przestaje się liczyć Sakrament, a ważne stają się relacje dające zaspokojenie własnych potrzeb. Niejednokrotnie w mediach kreowany jest obraz rozwodów, jako coś normalnego. W jednym z popularnych polskich seriali, skupiających wiele widzów padło znamienne zdanie jednej z bohaterek, że rozwód jednego z jej pracowników nie jest pierwszy i nie ostatni zarazem. Może i prawda ale czy nie warto zastanowić się dlaczego tak łatwo podpisać papiery rozwodowe, a nie sięgnąć wstecz do tej miłości, która pociągła serca młodych ludzi ku sobie, prowadząc ich do sakramentalnej przysięgi.

Małżeństwo tworzy Domowy Kościół, który staje się małą świątynią Chrystusa, zaproszonego do życia od momentu chrztu świętego każdego z nas. Może winniśmy w tym dopatrywać się sensu przysięgi małżeńskiej. Miłość dwojga ludzi powinna się nieustannie rozwijać niczym ziarno rzucone w ziemię.

Ks. Franciszek Blachnicki, założyciel Domowego Kościoła, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie mówiąc o sakramencie małżeństwa zwracał uwagę, ze znakiem widzialnym są tutaj relacje osobowe między dwojgiem, którzy zawierają przymierze małżeńskie. Jednak relacje między mężczyzną i kobietą nie są wolne od zła, które dotyka człowieka tak z zewnątrz, jak i z jego wnętrza. Ten nieporządek wynikający z grzechu wypaczył wzajemną komunię mężczyzny i kobiety, jaka była od początku darem Stwórcy. "W sakramencie małżeństwa to Bóg czyni siebie gwarantem i zobowiązuje się dokonać tego, co znaki sakramentalne wyrażają i co jest w nich celebrowane, mianowicie ukształtowania jedności z dwojga różnych.".

Domowy Kościół Ruchu Światło-Życie pomaga małżonkom sakramentalnym czerpać z łaski i mocy sakramentu małżeństwa, uczy jak żyć tym sakramentem i celebrować go przez całe życie. Łączy on w sobie charyzmaty Ruchu Światło-Życie i międzynarodowego ruchu małżeństw katolickich Equipes Notre-Dame, od którego przejął ideał duchowości małżeńskiej, czyli dążenia ku Bogu w jedności ze współmałżonkiem.

Duchowość małżeńska proponowana w ramach Domowego Kościoła jest realizowana poprzez przyjęcie elementów formacyjnych nazywanych zobowiązaniami - darami. Są to codzienna modlitwa osobista połączona z lekturą Pisma Świętego, regularne spotkanie ze słowem Bożym, codzienna modlitwa małżeńska jako wspólne stawanie przed Panem, codzienna modlitwa rodziny, jako wspólnoty zanurzonej w Bogu, comiesięczny dialog małżeński i wynikająca z niego reguła życia (systematyczna praca nad sobą), uczestnictwo w comiesięcznych spotkaniach formacyjnych kręgu (grupa 4-7 małżeństw), uczestnictwo przynajmniej raz w roku w rekolekcjach formacyjnych. Nie są one celem samym w sobie, ale środkiem do celu. Ich realizowanie odbywa się w małżeństwie poprzez codzienny wspólny wysiłek małżonków, podejmujących i realizujących poszczególne zobowiązania oraz poprzez wzajemną pomoc małżeństw w kręgu w dążeniu do Chrystusa (idea małej grupy jako środowiska koniecznego do wzrostu wiary).

Małżeństwa należące do Domowego Kościoła wezwane są do posługi na rzecz własnej rodziny, posługi rozumianej jako budowanie wspólnoty wiary, nadziei i miłości. Wspólnoty, w której świadomość, że wszyscy jej członkowie są dziećmi Jedynego Boga i stąd posiadają swą niepowtarzalność oraz godność, bez względu na wiek i stopień rozwoju. Taka świadomość uzdalnia do wielkodusznej postawy służby na rzecz rodziny i poszczególnych jej członków, a także przyjmowania daru służby od innych. Wtedy wspólnota rodzinna staje się wielką szansą dla wszechstronnego rozwoju człowieka - jego wzrastania w Bogu, poznawania prawdy o sobie samym, uczenia się miłości.

Wymienione wcześniej elementy formacyjne - zobowiązania uczą małżonków spełniania w swojej rodzinie funkcji kapłańskiej, nauczycielskiej i królewskiej, o których mówią dokumenty Kościoła . Należy tutaj zaznaczyć, że im wcześniej (chodzi o staż małżeński i wiek dzieci) małżonkowie wejdą na drogę formacji Domowego Kościoła, tym łatwiej im spełniać posługę na rzecz swojej rodziny. Małe dzieci wychowywane w klimacie świadomej wspólnoty chrześcijańskiej w sposób naturalny wzrastają we wierze, ucząc się Boga przez wspólną modlitwę rodzinną, potem lekturę Słowa Bożego, swoiste kręgi biblijne w rodzinie, modlitwę Liturgią Godzin. Możliwość zadawania pytań związanych z wiarą, na równi z pytaniami z innych dziedzin życia, poczucie akceptacji i miłości, świadomość miłości Pana Boga - są ogromnym zapleczem siły i równowagi dla dziecka, gdy zaczyna wchodzić w czas dorastania i odkrywania własnej drogi życia. Małżonkowie zaś mają większą szansę na budowanie miłości zdrowej, wolnej od głębokich zranień, wspierającej współmałżonka w jego dojrzewaniu na płaszczyźnie ludzkiej i duchowej. Będą "odwoływali się do mocy sakramentu, która pozwala każdemu z nich wejść w trudności spowodowane bliskością drugiego."

 

Oto świadectwo Małgosi należącej do jednego z częstochowskich Kręgów Domowego Kościoła, którego jestem moderatorem od 6 lat:

 

Szczęść Boże. 

Mam na imię Małgosia.Sakrament małżeństwa zawarłam 17 lat temu z moim mężem Marcinem, a od 4 lat jesteśmy z rodziną w Domowym Kościele – gałąź rodzinna Ruchu Światło Życie. Mamy dwie córki Beatę lat 14 i Kasię lat 12.

Nasze życie przed wstąpieniem do Ruchu wyglądało zupełnie prosto. Chodziliśmy do pracy, w niedzielę i święta do Kościoła, ale Bóg chciał od nas więcej. W natłoku codziennych spraw Bóg zaczął nas przynaglać i tak trafiliśmy na rekolekcje Ewangelizacyjne (co nie było łatwe, ponieważ pracowałam w trzech szkołach od 7.30 do 20.00, a niekiedy do 21.00).

Na rekolekcjach wyznaliśmy z mężem, że Jezus jest naszym Panem i Zbawicielem.

Następnie były ORAR-y I i II . Do tej pory każdy z nas modlił się indywidualnie. To właśnie na rekolekcjach usłyszeliśmy o wspólnej modlitwie i o tym, jakim jest darem.

Nigdy nie zapomnę, gdy po 13 latach małżeństwa mój mąż klęknął ze mną do modlitwy w domu i przez całą modlitwę "Ojcze Nasz" trzymał mnie za rękę. Czułam, że jesteśmy jednością z Bogiem. Łzy płynęły mi po policzkach, ale takiego szczęścia jakie miałam w sercu to chyba nigdy nie doznałam.

Od tamtej pory podczas każdej wspólnej Eucharystii trzymamy się za ręce, gdy odmawiamy modlitwę powszechną i  to jest piękne.

W Domowym Kościele poprzez realizację zobowiązań stajemy się prawdziwym małżeństwem i prawdziwą rodziną.

Nasza modlitwa rodzinna jest urozmaicona. Teraz w okresie postu staramy się odmawiać dziesiątek różańca i w ciągu tygodnia prowadzi tą modlitwę każdy z nas. I nie powiem, że było to łatwe zobowiązanie, bo dziewczynki nasze były nauczone tylko krótkiej modlitwy przed snem. Ale Bóg uczy nas cierpliwości i wytrwałości.

Zdarza się , że dochodzi między nami do kłótni, nieporozumień, a modlitwa wieczorna to jedyna okazja, aby Boga za to przeprosić. Dzięki Ci Boże za zobowiązanie modlitwy rodzinnej.

Jednym ze zobowiązań jest również dialog małżeński. Jest to prawdziwy dar od Boga. My często ze sobą rozmawiamy, ale czy tak do końca słuchamy?

Dialog małżeński to zasiadanie z mężem przy świecy ze słowem Bożym w pokoju Ducha. To miłość, która się unosi w powietrzu. Wszystkimi sprawami, które nas niepokoją, ale również które sprawiają nam wielką radość możemy się podzielić, wyjaśnić. Nic nam nie przeszkadza.

Domowy Kościół sprawia, że jesteśmy szczęśliwi. Modlitwa wspólnotowa umacnia nas i podnosi w chwilach upadku. Nie jesteśmy sami. Słuchając świadectw o działaniu Chrystusa dzielimy się wiarą , która umacnia innych i nas samych.

Dzisiaj już wiem, ze Bóg zna każdego z nas po imieniu i gdziekolwiek pójdziemy On zawsze będzie z nami.

                            " Przenikasz i znasz mnie Panie.

                            Wiesz, kiedy kładę się i wstaję,

                            i czytasz z daleka w moich myślach.

                            Czuwasz nad moją pracą i odpoczynkiem

                            i wiesz o wszystkich drogach moich (...)"    

                                                                  Psalm 139, 1-3

 

I nie wierzcie mi, ale sami się o tym przekonajcie.

 

Z panem Bogiem

Małgosia
 

Kategorie wpisu: Rodzina
« powrót