Warto przeczytać

Wyszukiwarka

Niedziela Dobrego Pasterza - IV niedziela Wielkanocy – 29 IV 2012 r.

2012-04-27 18:51:41

Ks. Kazimierz Szymczycha SVD, sekretarz PUM

 

Pojęcie pasterza nie jest obce opisom biblijnym. W Starym Testamencie autor Księgi Syracha porównuje Boga do pasterza: „On karci, wychowuje, poucza i zawraca jak pasterz swoją trzodę” (Syr 18, 13). Również prorok Izajasz porównuje Boga do pasterza: „Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie” (Iz 40, 11). U proroka Jeremiasza Pan obiecuje ludowi dobrych pasterzy: „Dam wam pasterzy według mego serca, by was paśli rozsądnie i roztropnie” (Jr 3, 15). A prorok Ezechiel ostrzega pasterzy Izraela: „Tak mówi Pan Bóg: Biada pasterzom Izraela, którzy sami siebie pasą! Czyż pasterze nie powinni paść owiec?” (Ez 34, 2).

 

Pięknie rolę pasterza opiewa Dawid w psalmie 23: „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć; orzeźwia moją duszę. Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje imię. Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twój kij i Twoja laska są tym, co mnie pociesza” (Ps 23, 1-4).

Nowy Testament mówi o Betlejem jako mieście narodzenia Syna Bożego, który będzie pasterzem Izraela: „A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z Ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela” (Mt 2, 6-7). Pasterze są pierwszymi adoratorami nowo narodzonego Syna Bożego. Radosną nowinę zwiastowali im aniołowie, a oni „udali się z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu” (Łk 2, 16-17). Przed cudownym rozmnożeniem chleba Pan Jezus ulitował się nad ludźmi, „bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza” (Mt 9, 36; por. Mk 6, 34). Na sądzie ostatecznym, „gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych ludzi od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po swojej prawej, a kozły po swojej lewej stronie” (Mt 25, 31-33).

Ewangelista Łukasz odnotował piękną przypowieść o zagubionej owcy. Pasterz pozostawia dziewięćdziesiąt dziewięć owiec na pustyni i idzie szukać jednej zagubionej. „A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu, sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła. Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia” (Łk 15, 5-7).

Podczas Ostatniej Wieczerzy Pan Jezus ostrzega swoich apostołów przed zwątpieniem i powołuje się na zapis: „Uderzę pasterza, a rozproszą się owce stada” (Mt 26, 31; Mk 14, 27). Natomiast św. Piotr, już jako „papież”, nauczał: „Błądziliście jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych” (1 P 2, 25). Ten Pasterz i stróż to sam Pan Jezus.

Najpiękniejszy opis dobrego pasterza usłyszeliśmy przed chwilą u św. Jana Ewangelisty: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza” (J 10, 11-12). Już pierwsi chrześcijanie znali ten opis. W muzeum na Lateranie znajduje się, pochodzący z IV wieku, namalowany w katakumbach rzymskich, obraz zatytułowany Dobry Pasterz. Dobrym pasterzem jest Pan Jezus. Pokazany jest On, jak na własnych ramionach niesie zagubioną owcę. Pasterz całą swoją uwagę poświęca niesionej w ramionach owieczce. Ona jest najważniejsza.

Z Janowego opisu wynika, że naszym ratunkiem jest Jezus Chrystus – Dobry Pasterz. On stoi na czele naszej owczarni. On sam woła po imieniu i prowadzi właściwymi drogami. Zależy Mu, żeby żadna owca ze stada się nie zawieruszyła. On jest bramą do zbawienia. Jezus Chrystus jest realizacją tego, co bł. Jan Paweł II przeciwstawia „cywilizacji śmierci”, a nazywa „cywilizacją miłości”. To właśnie ona, „cywilizacja miłości”, rozpoczęła się wraz z Objawieniem Boga, który jest Miłością (1J 4, 8-16). To świat bardziej ludzki, świat oparty na wartościach, w pierwszym rzędzie na miłości, ale także na sprawiedliwości, prawdzie i solidarności. „Cywilizacja miłości” to cywilizacja oparta na właściwej hierarchii wartości: na prymacie etyki przed techniką, człowieka nad rzeczą, wartości duchowych nad materialnymi,  miłosierdzia nad sprawiedliwością, „być” przed „mieć”… „Cywilizacja miłości” to cywilizacja tworzenia świata bardziej ludzkiego, bez względu na różnice kultur, wierzeń i poglądów na świat.

Kto pomoże budować świat bardziej ludzki?

Żeby „uratować” nasz świat, potrzeba dobrych ojców i dobrych matek. „Dajcie mi modlące się matki, a ja uratuję świat” – mawiał św. Augustyn.

Potrzeba nam dobrych nauczycieli, lekarzy, polityków… i w ogóle dobrych ludzi.

Nie ulega wątpliwości, że potrzeba nam także dobrych kapłanów, misjonarzy i misjonarek, potrzeba pasterzy i stróżów owczarni Chrystusowej. Taka jest wola Pana wysyłającego swoich uczniów: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16, 15).

W dzisiejszą niedzielę – Niedzielę Dobrego Pasterza – obchodzimy Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Powołanie duchowne jest darem i tajemnicą. Ale tajemnicą nie jest to, iż nie jest to łatwe powołanie, zwłaszcza w naszych laickich czasach. Styl obecnego życia, chęć wygodnictwa, erotyzm i sentymentalizm nie sprzyjają powołaniom do życia konsekrowanego. Nawet katolicy nie traktują powołań duchownych na serio. Dobrze, że jest taka Niedziela Modlitw o Powołania. Taki dzień uwrażliwia nas na ważne sprawy owczarni Chrystusowej. Taki dzień przypomina, że rodziny są kolebką nowych powołań do stanu kapłańskiego, zakonnego i misyjnego. Taki dzień zachęca nas do wspierania apostołów „cywilizacji miłości”. Warto zatem dziś – w Niedzielę Dobrego Pasterza – zadać sobie pytania: Kto jest naszym pasterzem? Czyjego głosu słuchamy? Za kim idziemy, czy za Chrystusem Dobrym Pasterzem, czy nie daj Boże, za fałszywymi pasterzami „cywilizacji śmierci”?

Modląc się dzisiaj o powołania dla naszych parafii, o powołania misyjne, nie zapomnijmy prosić również o powołania na terenach misyjnych. To właśnie tam bardzo często potrzebna jest pomoc materialna Kościołów lepiej sytuowanych, która umożliwi powołanym formację. Dlatego też dzisiaj Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła prosi o wsparcie finansowe dla seminariów i domów zakonnych na terenach misyjnych. Ciesząc się ciągle darem powołań w naszej ojczyźnie, otwierajmy nasze serca na potrzeby nowych Kościołów powstających na terenach misyjnych.

Naszą miłość i wdzięczność dla Jezusa, Dobrego Pasterza, który jest z nami obecny w czasie Mszy św., wyraźmy słowami wspominanego już dzisiaj psalmu: „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Orzeźwia moją duszę. Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach. Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną przez wszystkie dni mego życia i zamieszkam w domu Pana po najdłuższe czasy” (por. Ps 23).

Kategorie wpisu: Duchowość
« powrót